Sporna odpowiedzialność
Gdy nie wiadomo, kto spowodował wypadek, ekspertyza zabezpiecza stan szkody w sposób dowodowy – zanim rozpocznie się naprawa.

Nie każde zarysowanie wymaga ekspertyzy – ale zdecydowanie więcej przypadków, niż większość zakłada. Decydująca rzadko jest widoczna wielkość szkody, lecz to, co kryje się za blachą i kto ostatecznie płaci.
Reguła jest prostsza niż się wydaje: gdy tylko za szkodę ma zapłacić strona trzecia – ubezpieczyciel sprawcy, ubezpieczenie autocasco, leasingodawca – potrzebna jest wiarygodna dokumentacja. Co nie jest udokumentowane, nie zostanie zwrócone.
Kosztorys z warsztatu określa wyłącznie koszty naprawy. Nie mówi nic o utracie wartości, wartości odtworzeniowej, wartości rezydualnej, utracie użytkowania czy stanie sprzed wypadku. Właśnie te pozycje w wielu przypadkach stanowią znaczną część roszczenia.
Gdy nie wiadomo, kto spowodował wypadek, ekspertyza zabezpiecza stan szkody w sposób dowodowy – zanim rozpocznie się naprawa.
Tylko ekspertyza ustala wartość odtworzeniową i wartość rezydualną. Bez tych wartości w ogóle nie da się ocenić, czy zachodzi szkoda całkowita.
Przy samochodach elektrycznych już lekkie najechanie może uszkodzić baterię wysokonapięciową pod podłogą. Z zewnątrz nic nie widać.
Trzy formy, trzy obszary zastosowania. Wybór zależy od zakresu szkody oraz od tego, kto ostatecznie rozlicza.
Pełna ekspertyza dokumentuje zakres szkody, sposób naprawy, koszty naprawy, wartość odtworzeniową i rezydualną, utratę wartości oraz czas naprawy i przestoju. Jest podstawą pełnego rozliczenia szkody.
Ekspertyza uproszczona wchodzi w grę przy mniejszych szkodach, gdy trzeba udokumentować tylko zakres naprawy.
Kosztorys nie jest dokumentacją szkody, lecz ofertą warsztatu. Przy szkodach bagatelnych wystarcza, w innych przypadkach nie.

Najdroższym błędem po wypadku jest naprawa przed oględzinami. Jeśli pojazd jest już naprawiony, nie da się ustalić pierwotnego zakresu szkody – a to, czego nie da się ustalić, nie zostanie zwrócone przez żadnego ubezpieczyciela.
Dotyczy to zwłaszcza utraty wartości: zakłada ona możliwość prześledzenia, które elementy i w jakim zakresie były dotknięte. Po naprawie takie ustalenie nie jest już możliwe.
Zdarza się też przypadek odwrotny: kto czeka tygodniami, ryzykuje dyskusje o przyczynie szkody. Sensowne jest przeprowadzenie oględzin niedługo po wypadku, przed rozpoczęciem naprawy.

Opowiedz nam krótko o swoim przypadku. Jeśli ekspertyza nie jest potrzebna, powiemy Ci to – nawet jeśli sami na tym nic nie zarobimy.
Siedziba główna w Schramberg-Sulgen, oddział w Rottweil. Do oględzin szkody i tak przyjeżdżamy do Ciebie – na miejscu, w warsztacie lub w domu.
Używamy wyłącznie technicznie niezbędnych zapisów. Treści zewnętrzne – Google Maps, Instagram i plakietkę opinii – ładujemy dopiero po Twojej zgodzie. Można to zmienić w każdej chwili w stopce strony.